czwartek, 23 listopada 2017

Château de Breteuil - w świecie baśni Charles'a Perraulta

Kojarzycie Charles'a Perraulta? No jasne. Wszyscy wychowaliśmy się i rozwijaliśmy naszą dziecięcą wyobraźnię na jego słynnych Bajkach Babci Gąski. To właśnie jemu zawdzięczamy najbardziej znane i jedne z najpiękniejszych baśni na świecie, opowiadane przed snem dzieciom i wnukom od pokoleń. Czerwony Kapturek, Kopciuszek, Śpiąca Królewna, Kot w butach... Nasze dzieciństwo. Ogrom emocji. Postaci, które stały się idolami, uosobieniem naszych tęsknot i marzeń, wcieleniem dobra i zła... Kolorowe, niekiedy przejaskrawione, fantastyczne, pociągające...

I otóż wyobraźcie sobie, że zabiorę Was dzisiaj właśnie w takie magiczne miejsce, w którym ci bohaterowie ciągle żyją, a wraz z nimi pamięć o słynnym bajkopisarzu i erudycie. Bo trzeba wspomnieć, że Charles Perrault był świetnie urodzonym i wykształconym Francuzem. Wywodził się z arystokratycznej, paryskiej rodziny i kształcił się w najlepszych, francuskich szkołach.



Nie wiem, czy wiecie, że chatka babci Czerwonego Kapturka naprawdę istnieje?  Że jest kremowa, ma drewniane okiennice, granatowe szachulcowe zdobienia, a w środku, naprzeciw rozpalonego kominka, leży w łóżku wilk przebrany za chorą babcię? ;) Ale to nie koniec. Jest też Kot w butach, Kopciuszek ze swoim pantofelkiem i wiele innych postaci z naszych ukochanych w dzieciństwie bajek. Byłam tam i widziałam na własne oczy. Gdzie? W Château de Breteuil. JEDYNE 35 km od Paryża. I uwierzcie mi, to miejsce zachwyca nie tylko dzieci.



O tej wycieczce nigdy Wam jeszcze nie wspominałam. Byliśmy tam na początku wakacji, razem z moją mamą i bratem. Miejsce okazało się tak inne i wyjątkowe, że postanowiłam je opisać w osobnym artykule. Wycieczka była zaplanowana z myślą o mojej mamie, która jest polonistką i uczy w szkole. Dla niej była to niezła gratka i super niespodzianka, ale tak naprawdę wszyscy bawiliśmy się tam świetnie. Bo jest tu co robić.

Château de Breteuil znajduje się w Choisel (Yvelines) i obejmuje 75 hektarów pięknego parku w sercu doliny Chevruse, zamek z muzeum i figurami woskowymi (wykonanymi w słynnym paryskim Muzeum Grévin), oranżerię i labirynt, który prowadzi nas do bohaterów baśni. Po samym parku, przy pięknej pogodzie, można by spacerować godzinami. Jest miejsce do piknikowania i plac zabaw dla dzieci. A te ostatnie chodzą tu jak zaczarowane. Gorąco polecam wszystkim rodzicom odwiedzenie tego miejsca. Jak dla mnie dużo bardziej czarujące, spokojniejsze i znacznie tańsze niż jakieś disneylandy. ;) Bilet wstępu kosztuje niecałe 17 EUR.




W cenie biletu zawiera się zwiedzanie zamku z przewodnikiem. Warto dodać: i to z JAKIM przewodnikiem! W życiu nie spotkałam kogoś, kto tak skupiałby na sobie uwagę przez 100% czasu i opowiadał tak interesująco, aktorsko i z poczuciem humoru. Zawodowstwo! Przygotujcie sobie jakieś zaskórniaki dla tego młodego blondyna. Warto. Ale to nie koniec personalnych zaskoczeń.

Przy wejściu, na chwilę przed seansem zwiedzania, na schodach pojawił się mocno przygarbiony starszy pan wsparty o lasce. Witał się z każdym z nas. Nie wiedzieliśmy kim jest ani o co chodzi. Chwilę później, kiedy w środku witał już całą grupę odwiedzających i przedstawił się, okazało się, że to sam spadkobierca majątku château de Breteuil - markiz Henri-François de Breteuil. To był ogromnie poruszający moment! Podziwialiśmy niesamowicie ten gest i wyjście do nas pomimo nadwątlonych wiekiem sił i problemów z poruszaniem. Jaka klasa! Jaki szacunek! Jaka pasja oraz przywiązanie do tradycji i rodzinnego majątku! I jakie poczucie humoru! To właśnie on opowiedział nam na początek pokrótce dzieje rodu i historię powstania tego miejsca.





 


Louis de Breteuil (1609-1685) pełnił funkcję ministra finansów samego Ludwika XIV, a kolejni potomkowie rodziny de Breteuil pozostawali mocno związani z dworem królewskim i piastowali wysokie zaszczytne funkcje w kraju. Dlatego też w posiadłości Breteuil goszczono najznamienitszych gości ze świata polityki, kultury, literatury. Henri de Breteuil (1848-1916) stał się inspiracją dla samego Marcela Prousta, którego woskową postać możecie podziwiać na łóżku w jednym z gościnnych pokoi zamku de Breteuil. To tutaj także gościł często Charles Perrault, blisko związany z rodziną, który również był wysokim urzędnikiem państwowym na dworze króla Ludwika XIV. Tutaj bywali znani politycy i możni francuskiego świata, których woskowe podobizny zerkają dziś na nas z pięknie urządzonych gabinetów i salonów zamku de Breteuil. Bowiem jedną z najciekawszych atrakcji zamku są właśnie figury woskowe przedstawiające postacie historyczne, a także wspaniale zachowane wnętrza pałacu. Wykorzystano je do zaaranżowania różnych scen, anegdot i ciekawostek z życia dworu królewskiego, jak na przykład afera naszyjnikowa wymierzona w Marię Antoninę, królową Francji.









We wszystkie niedziele, a także dni świąteczne odbywają się tu również spektakle teatralne dla dzieci oparte na bajkach Charles'a Perraulta. Miałam okazję trochę podglądać i wyglądało to bardzo profesjonalnie. Aktorzy poprzebierani w bajkowe stroje robią niezwykłe wrażenie na dzieciach. Trzeba też dodać, że sporo tu się dzieje. W zamku, jak i w oranżerii odbywają się także prywatne imprezy okolicznościowe, my trafiliśmy akurat na przyjęcie weselne.




Największą atrakcją dla dzieci i nie tylko są poszukiwania postaci z bajek, które ukryte są w różnych zakątkach posiadłości. Pomocą służą odpowiednie strzałki i oznaczenia. Baśniowi bohaterowie to nie tylko manekiny i kukiełki, ale świetnie przemyślane efekty świetlne i dźwiękowe. W większości bajkowych domków można usiąść i obejrzeć lub posłuchać baśni albo też kluczowe sceny z opowieści. Teatr i kino w jednym. Plus świetna zabawa.







Spacer po angielskim ogrodzie i piknik tuż przy chatce babci Czerwonego Kapturka to już była prawdziwa wisienka na torcie. Miejsce magiczne. Idealne na niedzielny wypad. Bierzcie dzieciaki i zróbcie im Dzień Dziecka. I podajcie informację tym, którzy mogą być zainteresowani. W końcu w każdym z nas drzemie coś z małego dziecka, nieprawdaż? ;)

Informacje praktyczne znajdziecie na  http://www.breteuil.fr/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz