poniedziałek, 29 maja 2017

Przystanek Nancy - Reims

Uwielbiam długie weekendy i szczęśliwe zbiegi okoliczności, które sprawiają, że nagle ląduję w kompletnie niespodziewanym miejscu. Tak było z Nancy. Kuzyn Muszkietera miał tam odebrać swoje nowe auto, więc.. pojechaliśmy z nim. Długi weekend, cudny maj, perspektywa wycieczki w nieznane - czego chcieć więcej? Dla mnie pełnia szczęścia. I w ten oto sposób śniadanie jedliśmy na balkonie w Melun, obiad na Placu Stanisława Leszczyńskiego w Nancy, a kolację na placu pod Katedrą Notre Dame w Reims.




sobota, 6 maja 2017

Przystanek. Marzec i kwiecień.

Dopiero co zaczął się maj, a ja już pakuję walizki, w przerwach popijając kira z bąbelkami. Szczęściara ja. Wiem. Ale zanim wskoczę w majówkę, jeszcze chwilę chciałabym zatrzymać się przy kwietniu, a nawet marcu  - bo wbrew pozorom nie zrezygnowałam z miesięcznych podsumowań. A jest co wspominać...