wtorek, 31 maja 2016

Przystanek Senlis

Senlis intrygowało mnie już od dawna. Często podczas naszych różnych podróży kierowaliśmy się na tablice prowadzące do Senlis. Odwiedziliśmy to miasto w kwietniu, przy okazji wycieczki do Pierrefonds. Miasto leży 42 km od Paryża, w regionie Pikardii. Słynie przede wszystkim z pięknej katedry, ale mnie dużo bardziej zachwyciła jego zabudowa i odkrywanie urokliwych zaułków, a także historycznych perełek i śladów historii nawet z II wieku p.n.e.

Jak zwykle była to spontaniczna wizyta, więc podążając urokliwymi uliczkami miasta nie mieliśmy pojęcia, co kryje się za każdym kolejnym rogiem. Z ogromną satysfakcją dokonywaliśmy kolejnych odkryć ruin rzymskich, klimatycznych uliczek, stylowych kamienic i tabliczek informujących na każdym kroku o ważnych miejscach lub osobach, które tu mieszkały. Podążanie za niespodzianką - tak w skrócie można nazwać tę wycieczkę.

Podążajcie za nami!




Katedra

Miasto słynie przede wszystkim z gotyckiej Katedry Notre Dame. Jej budowę zakończono blisko pół wieku przed paryską Notre Dame. Nad zachodnim wejściem do świątyni znajduje się rzeźba Matki Boskiej, na którą warto zwrócić uwagę - w architekturze kościelnej jej postać pojawiła się w tym miejscu po raz pierwszy.




Stare Miasto

Piękne i urokliwe, pełne śladów odległej historii zaklętej w ruinach, na które można się natknąć na każdym kroku. W czasach starożytnych znajdowała się tu rzymska osada zwana Augustomagnus. W tamtym czasie miasto kwitło i rozbudowywało się, powstały tu wówczas świątynie, łaźnie i amfiteatr, którego pozostałości można tu obecnie zobaczyć. Dzisiejsze ruiny obwarowań miasta to spuścizna schyłku Cesarstwa i lęku przed barbarzyńcami.







Zabytki, które warto zobaczyć

To kolejne ruiny, m.in. XIII wiecznego pałacu królewskiego, XII wieczny kościół św. Framburga, XIII wieczny pałac biskupi, XV budynek ratusza miejskiego oraz budynek założonego w 1065 roku opactwa św. Wincentego. Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam stąpać po piętach historii...










 Śladami znanych lub nieznanych...

Przemierzając kręte, kamienne uliczki można podziwiać piękne kamienice, ciekawe domy z uroczymi poddaszami oraz tablice informujące o artystach, którzy tu mieszkali. Ciekawostką dla mnie były figurki bezgłowe lub z głowami, na które można się tu natknąć w najmniej oczekiwanym momencie.













Najbardziej niezwykły i klimatyczny antykwariat, jaki w życiu widziałam

Wśród starych zegarów, obrazów, książek i porcelany, żyjących swoim kolejnym życiem w stylowym nieładzie, śpią zwinięte w kłębek prawdziwe koty. Kto je wypatrzy? Jaka szkoda, że było zamknięte. Zakochałam się w tym miejscu i po prostu nie mogłam się oderwać od zakurzonej witryny tego sklepu z duszą!

Gdzie jest kot?




Piękny i ciekawy architektonicznie były dworzec kolejowy, gdzie obecnie mieszkają już tylko gołębie






Na koniec ciekawostka
Co dwa lata (w rok nieparzysty) w Senlis organizowane są tzw. Spotkania Wrześniowe (Rendez-vous de Septembre), podczas których do miasta przybywa przeszło 100 tys. turystów. Dla gości przygotowane są liczne wystawy, koncerty oraz uliczne przedstawienia.
Może warto zapisać w kalendarzu?

2 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia! Uwielbiam takie klimatyczne miasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Za takie miejsca kocham Francję i chętnie wyjeżdżam poza Paryż :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń