poniedziałek, 12 października 2015

"Święto Winobrania" na Montmartre



"Święto Winobrania" na Montmartre (Fête des Vendanges de Montmartre) to coroczna impreza w Paryżu, która ściąga pod bazylikę Sacré Coeur tłumy mieszkańców i turystów. Klimat, z którego na co dzień słynie ta wyjątkowa, paryska dzielnica, posiadająca niebywałą, artystyczną duszę, nabiera zdwojonej intensywności w przestrzeni uroczych wąskich uliczek wypełnionych po brzegi rozradowanym i wyluzowanym towarzystwem, w gwarze kawiarnianych stolików i dźwięku szkła tłuczonego w ramach wznoszonych toastów. Montmartre świętuje pełną parą i pełnymi kieliszkami czerwonego lub białego wina. Bo to właśnie ono jest bohaterem głównym tego październikowego weekendu w Paryżu. Wszak jesień to czas zbiorów. Czas winobrania.









Wypełnione po brzegi, urocze kawiarnie nie są może na Montmartre czymś nadzwyczajnym, jednakowoż widok ludzi biesiadujących tłumnie na chodnikach, ulicach, progach, schodach, murkach  i w każdym skrawku wolnej przestrzeni robi wrażenie. Ich nieodłącznym towarzyszem są wszechobecne butelki wina różnorodnego gatunku i kieliszki dzierżone w dłoniach. Atmosfera na miarę sylwestra. Pod bazyliką Sacré Coeur  ciągnie  się sznur straganów degustacyjno-sprzedażowych, a wokół nich ciekawy zapach winno-serowo-kielbasiany. Zjeżdżają się tu producenci i sprzedawcy wszelakich rodzajów francuskiego wina, sera, wędlin i słodkości. Jest na co popatrzeć i jest co skosztować. Z zapachami różnie ;)












Wydarzeniu towarzyszą różne ciekawe eventy, m.in. słynny bal kostiumowy. Największą popularnością i frekwencją podczas "Święta Winobrania" cieszy się fantastyczny pokaz fajerwerków w sobotni wieczór, będący prawdziwym spektaklem wizualno-dźwiękowym, z wykorzystaniem najnowszych technologii, a także utworów muzycznych, które na stałe wpisały się w klimat Paryża.


Zgadnijcie: dokąd ta kolejka? Odpowiedź na zdjęciu poniżej :)
Do bankomatu :)
My w tym roku świętowaliśmy nieco inaczej niż zwykle i trochę na opak winobraniowym obyczajom. Zaczęliśmy od spaceru bocznymi ścieżkami Montmartre. A potem spędziliśmy bardzo nieśpieszne dwie godziny na tarasie jednej z klimatycznych restauracji, przy kuflu piwa (!), oddając się błogiej obserwacji radosnego, gwarnego życia dokoła. Po ostatnim czasie, tak zajętym, zabieganym, zestresowanym, wszak trwamy w ferworze przeprowadzki - była to dla nas niesamowita, obłędnie przyjemna odmiana. Kilka godzin bezmyślnego, zasłużonego nicnierobienia z fantastyczną atmosferą w tle... Banał ciśnie się na usta, ale to właśnie dla takich chwil chyba warto żyć :)





W środku lokalu, poszukując toalety, dokonałam ciekawego odkrycia bogatej kolekcji plakatów, promujących to doroczne święto. Wiele z nich powstało, kiedy mnie nie było jeszcze na świecie :) Wszak tradycja ta liczy już kilkadziesiąt lat. To właśnie na wzgórzu Montmartre znajduje się najsłynniejsza paryska winnica, założona w 1933 r., którą można zwiedzać podczas "Święta Winobrania".








A to w damskiej toalecie :)
Dla odmiany także nie mam ani jednego własnego zdjęcia z pokazu sztucznych ogni. Postanowiłam tym razem odłożyć aparat na bok i całkowicie poddać się chwili i grze zmysłów obezwładnionych pięknem i klimatem spektaklu, widokiem nocnego Paryża z perspektywy zielonej trawki wzgórza Sacré Coeur, a także towarzystwem przyjaciół i procentami wybornego wina ;) Czego chcieć więcej?

Źródło: www.fetedesvendangesdemontmartre.com








Zatem nalejcie sobie lampkę wina i zapraszam na spacer po Montmartre... Santé! :)















Dla zainteresowanych kolejne "Święto Winobrania" już za rok :), w drugi weekend października. Zapiszcie w kalendarzu. Zawsze powtarzam, że jesień to fantastyczny, jeśli nie najlepszy czas, na wizytę w Paryżu.

Więcej na: www.fetedesvendangesdemontmartre.com

4 komentarze:

  1. Piękny zegar! I bardzo ciekawy reportaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, ze piękny? ;) Generalnie w tej galerii głowa bolała od pięknych rzeczy:) Ciesze się, ze post się spodobał :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. kocham jezyk polski1 listopada 2015 21:44

    Może daloby sie poprawic, kieliszki dzierżymy, natomiast dzierżawimy tereny lub budynki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że dzierżymy :) Bravo za czujność i zaczynam się bać ;) Pozdrawiam!

      Usuń