środa, 9 września 2015

W poszukiwaniu zaginionego czasu

Dziś ostatnia odsłona wielkiego kiermaszu w Lille. Obiecuję ;) Wiem, że jestem ostatnio nieco monotematyczna, ale nie mogłam się powstrzymać przed zaprezentowaniem Wam tego, czego przede wszystkim moje czujne oko wypatrywało wśród kilometrowych straganów i tysięcy figurek, filiżanek, dzbanków, obrazów i mnóstwa innych, najróżniejszych bibelotów.

Nie byłabym przecież sobą, gdybym nie pokazała Wam zegarów, które wypatrzyłam w Lille - niewtajemniczonych jeszcze w moją "pasję" zapraszam TUTAJ :)

Uzbierała się niezła kolekcja ;) Na niektórych zdjęciach sami musicie wytężyć wzrok ;)
Zapraszam w podróż w poszukiwaniu zaginionego-minionego czasu ;)












































 

Brawa dla tych, którzy dobrnęli do końca! ;)  No to który Wam się spodobał? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz