piątek, 16 listopada 2018

Moje francuskie sposoby na jesienną chandrę

Chandra dopada zazwyczaj znienacka. Pewnie to znacie. Właściwie nie wiadomo, o co chodzi, ale wiadomo, że właśnie nadeszła. Gorsze dni przytrafiają się ludziom pod każdą szerokością geograficzną i warto o tym pamiętać. Masz je Ty i mam je ja. Spadki energii i obniżenie nastroju są wpisane w nasze życie i trzeba się z tym pogodzić. Czasami wystarczy po prostu przeczekać, zaszyć się w domu z kocem i książką albo wyjść na długi spacer. A czasami trzeba się ratować, dlatego warto mieć swój osobisty zestaw poprawy nastroju, coś takiego, co wyciągnie Cię z marazmu, podniesie poziom wyczerpanej baterii i pozwoli przetrwać ten nijaki czas.

Ja na emigracji znalazłam i  wypracowałam swoje sposoby na chandrę, które skutecznie na mnie działają. Niektóre podpatrzone u Francuzów, inne bardziej ogólne, ale wypróbowane wielokrotnie przeze mnie, a co najważniejsze - skuteczne. Może któreś z nich i Wam się przydadzą.



poniedziałek, 12 listopada 2018

5 inspiracji z paryskiej emigracji #13

Czyżby szczęśliwa 13-tka?  ;)

Jakiś inny ten poniedziałek niż zazwyczaj. Ale może to tylko moje wrażenie. Skype z mamą w poniedziałkowe przedpołudnie to jednak rzadkość. W Polsce dziś większość z Was odpoczywa po hucznych obchodach 100-lecia niepodległości, ale we Francji dzień jak co dzień, pada od rana, Trump wyjechał i odkorkował Paryż, Francuzi wrócili do pracy, a dzieci do szkół, choć obiło mi się o uszy o jakichś strajkach.

Ale w weekend działo się bardzo dużo, a w Paryżu zaczyna robić się świątecznie. Dziś w inspiracjach laureaci nagród NRJ Music Awards, które rozdano w ubiegłą sobotą w Cannes, zwiastun nowego filmu, na który czekali fani kultowej komedii ostatnich lat "Za jakie grzechy, dobry Boże?", Harry Potter w Galerii Lafayette oraz obchody 100-lecia zakończenia I wojny światowej we Francji i 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Na deser pierwsze świąteczne akcenty w Paryżu. Zaczynamy!

Źródło:https://www.facebook.com/TourEiffel/


wtorek, 6 listopada 2018

15 francuskich filmów na jesienne wieczory

Jeśli jest coś, za co lubię listopad, to niewątpliwie długie wieczory z wciągającą książką lub świetnym filmem. Nic tak nie poprawia humoru, jak dobra francuska komedia, choć czasami lubię też trochę pomedytować nad bardziej skomplikowaną fabułą, zwłaszcza z Paryżem w tle. 

Muszę przyznać, że odkąd jestem na emigracji, polubiłam francuskie kino. Lubię oglądać TV, a w każdy piątek moim ulubionym zajęciem do kawy jest zakreślanie w programie telewizyjnym pozycji wartych obejrzenia w kolejnym tygodniu. Poza tym francuskie filmy pomogły mi lepiej zrozumieć tutejszą kulturę, życie codzienne, żarty Francuzów i zróżnicowanie kraju pod wieloma względami - kulturowym, społecznym, krajoznawczym, kulinarnym i językowym. 

Tak, ten ostatni aspekt to jeden z najważniejszych dla mnie. Muszę przyznać, że oglądanie francuskiej TV w dużym stopniu pomogło mi w nauce języka. Miałam taki okres zniechęcenia do zakuwania słówek i gramatyki, że całkowicie zaprzestałam wszelkich kursów i nauki indywidualnej. Za to pasjami zaczęłam oglądać francuską TV. Byłam zdumiona - postęp w rozumieniu był ogromny. Dlatego wszystkim uczącym się polecam gorąco tę metodę. 

Ale wracając do filmów, lubię odkrywać też te stare, zgrane już we Francji komedie, ale mi nieznane, bo dla mnie to zawsze dawka nowej wiedzy o Francji i Francuzach, a ja lubię wiedzieć z kim i z czym mam na co dzień do czynienia.;)



Oto moja lista propozycji - 15 filmów równa się 15 miłych wieczorów. Skorzystajcie! :)

środa, 31 października 2018

5 inspiracji z paryskiej emigracji #12

Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że nadeszła ta jesień, którą trudno lubić - bez słońca, targająca wiatrem i zimnem, z szarymi porankami za oknem, które ratuje tylko mocna kawa. Przyszedł ten czas, kiedy trzeba z siebie wykrzesać dużo więcej siły i energii, by nam się chciało chcieć. Ale jest też odrobina specjalnej magii w tym bunkrowaniu się pod kocem, parzenia kakao i czarowania atmosfery świecami i pomarańczowym olejkiem eterycznym. Każdy z nas ma swoje sposoby na jesienny spadek formy: dobra książka, kolejny serial, gorąca długa kąpiel, śliwki pod kruszonką - banalne metody, które jednak od lat działają. Ja póki co się nie poddaję. Niestrudzenie spaceruję po Paryżu, który zaskoczył mnie tłumem w dzielnicy żydowskiej w ubiegłą sobotę. Szukam kolorów, wrażeń estetycznych i zamierzam się nimi dziś w tych inspiracjach z Wami podzielić.  

Będzie o świetnym blogu, który pokochałam od pierwszego przeczytania, o polskim filmie we francuskim kinie, o kolorach Paryża i o zdolnym Polaku na emigracji. Nie zabraknie też chwili zadumy i refleksji na francuskich cmentarzach, których nigdy nie zapomnę.

Zaczynamy!



poniedziałek, 29 października 2018

8 francuskich cmentarzy, których nigdy nie zapomnę

To jest jeden z tych tematów emigracyjnych, które powodują u mnie ścisk żołądka. Dzień Wszystkich Świętych, a raczej Święto Zmarłych i niemożność bycia w tym czasie z rodziną na grobach najbliższych osób w Polsce. I choć człowiek nauczy się z tym żyć, to jednak, gdy widzę we francuskich sklepach chryzantemy i znicze, których kolejny raz nie kupię i nie postawię na pomnikach ukochanych osób, czuję w głębi duszy żal i tęsknotę, która w tym czasie szczególnie narasta. Myślę, że nie jestem odosobniona w tych przeżyciach, bo nigdy nigdzie nie spotykam tylu Polaków, co 1. listopada na tutejszych cmentarzach. Takie spotkania to jest zawsze dla mnie ogromne przeżycie i wielka chęć mówienia wszystkim "dzień dobry", wymiany spojrzenia i uśmiechu. Czuję wtedy, że nie jestem sama i jakoś lżej na sercu... 

Nie mamy tu we Francji żadnych rodzinnych grobów, ale stało się to już naszą tradycją, że co roku odwiedzamy jakiś cmentarz, choćby ten najbliższy. Szukam polsko brzmiących nazwisk albo odgarniam liście z tych całkowicie już zapomnianych nagrobków, przy innych przystanę w zadumie. 

W związku z tym że zbliża się ten wyjątkowy czas refleksji i zadumy, chciałabym opowiedzieć Wam o 8. cmentarzach (nie tylko paryskich), które z jakichś względów wydały mi się szczególne, a i Wy być może będziecie chcieli je odwiedzić.



 


czwartek, 25 października 2018

Le Marais - spacer po najbardziej kolorowej dzielnicy Paryża

To, co uderza na pierwszy rzut oka, to kolory. Barwne witryny sklepów, oryginalne fasady restauracji, zielone i  bujnie zadrzewione place i zaułki, zabytki przeplatające się z nowoczesnymi butikami i muzeami, street art w najbardziej zaskakujących zakamarkach i szczelinach, kolorowe rowery zaparkowane w najmniej oczekiwanych miejscach, słynne tęczowe przejścia dla pieszych i gwar na tarasach kawiarni... W dzielnicy Le Marais łatwo się zakochać.




wtorek, 16 października 2018

Wyspa Porquerolles - egzotyka na wyciągnięcie ręki!

Niech Was nie zwiedzie ta przyjemna, wpadająca w ucho, tak egzotycznie brzmiąca nazwa! Choć mowa o rajskiej wyspie, gdzie żar leje się z nieba, lśni w słońcu lazurowa, krystalicznie czysta woda, zachwycają malownicze urwiska i wybrzeża, szaleje egzotyczna przyroda z pięknymi, dzikimi lasami, wielkimi cytrynowymi motylami i krzyczącymi cykadami, to jesteśmy ciągle w Europie, mało tego - jesteśmy nadal we Francji. Nie potrzeba dalekich lotów ani tysięcy euro, żeby znaleźć się w tak odmiennym i egzotycznym miejscu! [no dobra! zależy kto gdzie mieszka ;)] Ja czułam się jakbym wylądowała na zupełnie innym kontynencie!